Kijów wyraził zdecydowany sprzeciw wobec koncepcji Komisji Europejskiej, która zakłada wprowadzenie stałych limitów na sprzedaż wybranych produktów rolnych z Ukrainy po jej przystąpieniu do wspólnoty. Zdaniem ukraińskiego ministerstwa rolnictwa, choć kraj ten jest gotowy na okresy przejściowe oraz czasowe mechanizmy ochronne, to bezterminowe restrykcje kłócą się z samą istotą pełnego członkostwa w Unii Europejskiej.
Bruksela motywuje swoje propozycje potrzebą ochrony wewnętrznego rynku i złagodzenia napięć m.in. z Polską, sugerując jednocześnie Ukrainie powrót do tradycyjnych kierunków eksportowych, takich jak Afryka czy Bliski Wschód. Strona ukraińska odpiera te obawy, argumentując, że silne ukraińskie rolnictwo i przetwórstwo mogą pomóc Unii w uniezależnieniu się od dostawców zewnętrznych m.in. w segmencie pasz, nawozów czy biopaliw.



