Przełomowe wyniki odwiertów na Morzu Północnym
Zakończyły się prace rozpoznawcze na niekonwencjonalnym złożu Afrodyta (koncesja PL 293 na północny zachód od Bergen), realizowane przez Orlen Upstream Norway we współpracy z operatorem złoża – firmą Equinor – oraz partnerami DNO i Wellesley Petroleum. Choć pierwszy odwiert wykonano tam blisko dwie dekady temu, ówczesne dane nie pozwalały na ocenę opłacalności wydobycia. Dopiero najnowszy postęp w technologiach upstream skłonił konsorcjum do powrotu na złoże. Jak podkreśla Wiesław Prugar, wiceprezes Orlenu ds. wydobycia, wstępne analizy z nowego odwiertu pozwoliły podnieść szacunki zasobów ponaddwukrotnie. Oznacza to, że Afrodyta może okazać się większa niż odkryte w ubiegłym roku złoże Omega Alfa (115 mln baryłek ekwiwalentu ropy – boe), uznawane dotychczas za największe odkrycie na szelfie w ostatnich latach.
Skokowy wzrost zasobów dla polskiego koncernu
Kiedy w lutym 2026 roku Orlen przejmował od spółki Vår Energii 25 proc. udziałów w projekcie, całkowite zasoby Afrodyty szacowano na około 50 mln boe (z czego 12 mln boe przypadało na polską firmę). Najnowsze wyliczenia Equinoru wskazują jednak, że łączny potencjał wydobycia mieści się w przedziale 77–180 mln boe, co daje średnią na poziomie 128 mln boe. Dla Orlen Upstream Norway oznacza to wzrost udziałów do ponad 32 mln boe, w tym przeszło 4 mld m sześc. gazu ziemnego, któremu towarzyszą ropa naftowa i inne węglowodory.
Plany eksploatacji i strategia multienergetyczna
Aby zoptymalizować koszty i przyspieszyć uruchomienie wydobycia, partnerzy rozważają podłączenie Afrodyty do istniejącej infrastruktury złoża Kvitebjørn, w którym udziały posiadają już zarówno Orlen, jak i Equinor. Krok ten ułatwiłby również zagospodarowanie kolejnych sąsiednich zasobów. Projekt ten umacnia pozycję Orlenu w segmencie złóż niekonwencjonalnych na Norweskim Szelfie Kontynentalnym, gdzie koncern w 2026 roku objął także udziały w złożu Victoria – największym niezagospodarowanym dotąd rezerwuarze gazu w Norwegii. Wykorzystanie międzynarodowych doświadczeń w trudnych projektach wydobywczych wspiera stabilność całego multienergetycznego koncernu, który oprócz rafinerii w Polsce, Czechach i na Litwie oraz sieci stacji w Europie Środkowej, rozwija obecnie petrochemię, OZE oraz energetykę jądrową opartą na reaktorach SMR.



