GTradX.
News/Market2 min read

Dylemat „Made in Europe”: Unia Europejska rzuca koło ratunkowe rodzimemu przemysłowi, ale spory o koszty i definicje dzielą Wspólnotę

Executive Summary

UE chce wykorzystać zamówienia publiczne do ochrony przemysłu przed konkurencją z Chin. Trwają ostre spory o kryteria pochodzenia towarów, kontrolę inwestycji oraz koszty dla podatników.

40Views0Shares6Opens

Bruksela stara się przekształcić hasło „Made in Europe” w realną strategię przemysłową, która za pomocą funduszy publicznych i preferencji przetargowych ma obronić europejskie fabryki przed napływem tańszych towarów z Chin. Choć cel wydaje się oczywisty, wypracowanie gotowego prawa w ramach aktu o akceleracji przemysłowej (IAA) napotyka na potężne opory. Główne instytucje unijne oraz państwa członkowskie spierają się o to, jak zdefiniować europejski produkt i ile drożej mogą zapłacić konsumenci. Negocjacje przeciągną się najpewniej do 2027 roku.

W centrum trudnych rozmów znajduje się pięć kluczowych kwestii:

  1. Definicja pochodzenia („Made in Europe”): Parlament Europejski domaga się, aby co najmniej 50% wartości produktu powstawało w UE oraz żąda surowych kryteriów wykluczających. Rada UE preferuje większą elastyczność i otwartość na państwa trzecie objęte umowami o wolnym handlu.
  2. Kontrola inwestycji zagranicznych (FDI): Parlament pragnie obniżyć próg wartości transakcji wymagających weryfikacji ze 100 mln do 50 mln euro i dać Komisji większe uprawnienia w blokowaniu przejęć. Rządzący w Radzie wolą pozostawić dotychczasowe limity i silniejszą kontrolę w rękach stolic.
  3. Zasięg zamówień i subsydiów: Europosłowie chcą, aby wymogi ekologiczne i społeczne pokrywały aż 90% programów pomocy publicznej. Rządzące kraje obawiają się jednak drastycznego wzrostu kosztów dla podatników i domagają się szerszych wyjątków.
  4. Cele sektorowe: Parlament forsuje bardzo wyśrubowane udziały europejskich komponentów w technologiach zielonej transformacji i motoryzacji (np. 75% dla aut elektrycznych). Stanowisko Rady w tej sprawie pozostaje znacznie bardziej umiarkowane i stopniowe.
  5. Zakres regulacji: Debata dotyczy tego, czy przepisy powinny chronić jedynie kluczowe sektory strategiczne (jak czysta energia i motoryzacja), czy też objąć szerszy wachlarz gałęzi gospodarki, w tym przemysł morski, obronny czy chemiczny.

Mimo tych podziałów obie strony zgadzają się co do potrzeby uproszczenia procedur administracyjnych i cyfryzacji pozwoleń. Prawdziwa walka toczy się jednak o to, jak agresywnie UE powinna faworyzować własnych producentów i kto ostatecznie pokryje koszty tej polityki.

GTRADX / ACCOUNT ACCESS

Secure Access

GTradX.
Start Membership ↗
Przewijanie do góry

Privacy Protocol

We use essential cookies to secure the ledger and analyze traffic (GA4). Analytics are used only if you click "Initialize". Read more in our Privacy Policy.