GTradX.
News/Market2 min read

Pół roku po wybuchu wojny: Jak konflikt na Bliskim Wschodzie zmienia globalne zaopatrzenie flot w paliwo

Executive Summary

Wojna z Iranem wywróciła globalny rynek zaopatrzenia statków w paliwo. Przez wysokie ceny i blokady szlaków armatorzy porzucają długie kontrakty na rzecz zakupów spot i szukają bezpiecznych portów.

35Views0Shares12Opens

Koniec długoterminowych umów i skok cen
Ponad siedem miesięcy od wybuchu amerykańsko-izraelskiego konfliktu z Iranem, globalny sektor żeglugowy musiał całkowicie przemodelować strategie zaopatrywania flot w paliwo. Z danych rynkowych wynika, że notowania paliw morskich utrzymują się na poziomach o ponad 70% wyższych niż przed wojną. W efekcie armatorzy masowo rezygnują z długoterminowych kontraktów w pojedynczych portach na rzecz elastycznych transakcji typu spot oraz umów krótkoterminowych, co pozwala im lepiej reagować na gwałtowne wahania cen i wymuszone zmiany tras.

Elastyczność ponad wszystko
W przeciwieństwie do umów terminowych, które zobowiązują odbiorcę do odbioru określonego wolumenu paliwa niezależnie od sytuacji rynkowej, zakupy spotowe dają armatorom swobodę decyzyjną. Jak zauważa Mikkel Kannegaard, dyrektor operacyjny w Bunker Holding (największym na świecie sprzedawcy paliw morskich pod względem wolumenu), przy tak wysokich stawkach kupujący obawiają się zamrożenia cen na górce w razie nagłej korekty. Sprawia to, że rynek staje się coraz bardziej rozdrobniony i skomplikowany.

Z kolei Choong Zhen Mao, dyrektor wykonawczy singapurskiej firmy Equatorial Marine Fuel, wskazuje, że standardowe niegdyś umowy półroczne i roczne skurczyły się obecnie do zaledwie kwartału, a nawet jednego miesiąca. Podczas konferencji branżowej w Singapurze Peter Grunwaldt – szef Seascale Energy oraz działu ds. paliw żeglugowych w grupie tankowców Hafnia – podkreślił, że w obliczu nagłych skoków cenowych właściciele statków coraz częściej decydują się na częstsze tankowanie minimalnych ilości, pozwalających jedynie na bezpieczne dotarcie do kolejnego portu.

Nowa geografia tankowania: Odwrót z Fudżajry
Blokady kluczowych szlaków wodnych na Bliskim Wschodzie oraz eskalacja działań zbrojnych wokół portu Fudżajra w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (dotychczasowego lidera regionu) wymusiły głęboką dywersyfikację miejsc uzupełniania zapasów. Tradycyjna mapa zaopatrzenia w rejonie Zatoki Perskiej przestała istnieć. Statki coraz częściej zawijają do portów traktowanych wcześniej marginalnie, takich jak Salala w Omanie, Kolombo na Sri Lance czy Port Louis na Mauritiusie. Wyraźny wzrost popytu notują również huby w Afryce oraz Azji Południowej.

W odpowiedzi na te przetasowania giganci handlowi otwierają nowe korytarze zaopatrzeniowe. Firma Vitol już w lipcu uruchomiła usługi tankowania w pakistańskim porcie Gwadar, leżącym poza niespokojną cieśniną Ormuz, skąd obsługuje jednostki operujące w rejonie Zatoki. Jak podsumowuje Kieran Gallagher, szef Vitol na region Azji, geograficzna dywersyfikacja źródeł dostaw oraz wytyczanie nowych szlaków dla paliw konwencjonalnych stały się fundamentem zarówno w bieżącym zarządzaniu kryzysowym, jak i w budowaniu długofalowej odporności flot.

GTRADX / ACCOUNT ACCESS

Secure Access

GTradX.
Start Membership ↗
Przewijanie do góry

Privacy Protocol

We use essential cookies to secure the ledger and analyze traffic (GA4). Analytics are used only if you click "Initialize". Read more in our Privacy Policy.