Miedź na londyńskiej giełdzie LME notuje spadki z powodu rosnącego niepokoju na Bliskim Wschodzie. Kolejne incydenty zbrojne gaszą rynkowy entuzjazm i oddalają szanse na wypracowanie ugody między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
Ceny surowca reagują zniżkami także na innych parkietach:
- Comex (Nowy Jork): Miedź tanieje o 0,93 proc. do poziomu 6,2810 USD za funt.
- SHF (Szanghaj): Tona tego metalu kosztuje 103.790 juanów, co oznacza spadek o 1,11 proc.
Bezpośrednią przyczyną rynkowej nerwowości są ostatnie doniesienia militarne. W środę siły zbrojne USA uderzyły w irański obiekt wojskowy, który uznano za zagrożenie dla amerykańskich oddziałów oraz transportu komercyjnego w cieśninie Ormuz. W odpowiedzi – jak przekazała irańska telewizja państwowa Irib – w nocy ze środy na czwartek siły Iranu otworzyły ogień do czterech statków handlowych, które miały próbować pokonać tę kluczową przeprawę bez stosownych uzgodnień z Teheranem.
W tym samym czasie globalni handlarze miedzią ponownie intensyfikują wysiłki, by kierować dostawy do Stanów Zjednoczonych. Wynika to z powracających na rynki spekulacji o możliwym nałożeniu amerykańskich ceł importowych. Różnica w cenach między parkietami w Londynie (LME) a Nowym Jorku (Comex) uległa zwiększeniu, czyniąc eksport do USA bardzo opłacalnym. Inwestorzy przewidują, że zwiększony import do Stanów może wywindować tamtejsze ceny do historycznych maksimów, jednocześnie uszczuplając podaż dostępną na giełdzie w Londynie.
Warto zauważyć, że mimo obecnej korekty, od początku 2026 roku miedź na LME zyskała na wartości 8,92 proc.