GTradX.
Report/Market2 Min. Lesezeit

Kryzys unijnej polityki surowcowej: Dlaczego akt o surowcach krytycznych nie spełnia pokładanych w nim nadziei.

Zusammenfassung

Unijny akt o surowcach krytycznych napotyka na poważne przeszkody. Tylko co czwarty projekt strategiczny idzie zgodnie z planem, co zagraża celom uniezależnienia UE od Chin i zielonej transformacji.

13Aufrufe0Teilungen3Öffnungen

Dwa lata po wejściu w życie unijnego aktu o surowcach krytycznych (Critical Raw Materials Act), ambitne plany Wspólnoty mające na celu uniezależnienie się od chińskiego monopolu napotkają na potężne bariery strukturalne. Z nowych analiz, które opublikowało Europejskie Biuro Ochrony Środowiska (EEB), wynika, że zaledwie co czwarty projekt surowcowy o statusie strategicznym realizowany jest zgodnie z harmonogramem. Tymczasem unijny komisarz ds. przemysłu, Stéphane Séjourné, zapowiedział ogłoszenie nowej listy inwestycji, które zyskają priorytetowy dostęp do finansowania, przyspieszoną ścieżkę wydawania pozwoleń oraz pomoc Brukseli w pozyskiwaniu odbiorców.

Pierwsza pula 47 strategicznych projektów, zaprezentowana na początku ubiegłego roku, obejmowała 14 z 17 kluczowych surowców unijnych – od litu, niklu, kobaltu i grafitu niezbędnych do produkcji baterii, po metale ziem rzadkich dla turbin wiatrowych, wolfram dla przemysłu obronnego oraz gal dla półprzewodników. Inicjatywa ta uwzględniała również 13 projektów realizowanych poza granicami Unii. Jednak zdaniem Diego Marina, eksperta ds. surowców w EEB, co najmniej co trzeci projekt górniczy lub przetwórczy jest opóźniony, utknął w martwym punkcie, znajduje się podwyższonym ryzyku lub całkowicie przestał istnieć. Bariery finansowe, regulacyjne i polityczne paraliżują inwestycje, mimo że nowe prawo miało drastycznie skrócić czas oczekiwania na rozpoczęcie prac. W sierpniowym liście do Komisji Europejskiej przedstawiciele 23 projektów ostrzegali przed „natychmiastowym zagrożeniem” ich bytu oraz wyrażali obawy, że dopisywanie kolejnych inwestycji doprowadzi do rozmycia ich statusu.

Unijne cele na 2030 rok zakładają, że Blok będzie wydobywał co najmniej 10%, przetwarzał 40% oraz poddawał recyklingowi 25% własnego zapotrzebowania, a udział jednego kraju trzeciego w dostawach jakiegokolwiek surowca nie przekroczy 65%. Kluczowym motorem tych działań jest przełamanie zależności od Chin, która – jak przypominała przewodnicząca KE Ursula von der Leyen – wynosi ponad 80% dla wielu surowców krytycznych i aż 90% dla metali ziem rzadkich. Według urzędników unijnych cele dla litu, kobaltu i metali ziem rzadkich mogą zostać osiągnięte, jednak w obszarze przetwórstwa niklu, recyklingu oraz całego łańcucha dostaw manganu pojawią się ogromne luki. Sytuację komplikuje zbliżający się w styczniu koniec zawieszenia chińskich kontroli eksportowych.

Sceptycyzm panuje również w samej branży. Jan Moström, były szef szwedzkiego giganta górniczego LKAB i ustępujący prezydent Euromines, wprost twierdzi, że Unia drastycznie minie się z celami. Niezależne raporty think tanku ODI oraz Europejskiego Trybunału Obrachunkowego (ETO) potwierdzają te obawy, wskazując na brak właściwego monitorowania postępów i ryzyko, że wiele projektów nie dostarczy surowców na czas. Komisja Europejska odpiera część krytyki ETO, argumentując, że audyt nie uwzględniał jej najnowszych działań. Bruksela uruchomiła pakiety pomocowe opiewające na miliardy euro (w tym plan RESourceEU oraz fundusze na centrum surowcowe), jednak liderzy branży (np. szef Boliden Michael Staffas) podważają realną wartość „statusu strategicznego”. Szef LKAB Johan Menckel wskazuje, że krajowe przepisy i procedury urzędowe (np. w Szwecji) potrafią zablokować inwestycję na znacznie dłużej niż przewidziane w prawie 27 miesięcy.

Dodatkowym problemem jest ostry opór społeczny i kwestie ekologiczne. Złoże Per Geijer w Szwecji – największe źródło metali ziem rzadkich w Europie – napotkało sprzeciw rdzennej społeczności Saamów, którzy ostrzegają, że projekt zniszczy tradycję wypasu reniferów i doprowadzi do kulturowego ludobójstwa. Ambitne plany rafinacji litu w Europie również zawodzą: francuska spółka Viridian Lithium ogłosiła bankructwo (jej rzecznik nazwał status strategicznego projektu „klątwą”), a portugalska grupa José de Mello nie zdołała sfinansować rafinerii wewnątrz kraju. Z kolei wspierane przez UE złoże Jadar w Serbii (należące do Rio Tinto) zostało zamrożone w wyniku masowych protestów społecznych, oskarżeń o korupcję i obaw ekologicznych. Jak podsumowuje Diego Marin z EEB: społeczeństwa nie chcą kopalń w swoim sąsiedztwie, a Unia nie jest w stanie „rozpisać przepisami” problemu, który ma charakter czysto rynkowy i społeczny.

GTRADX / ACCOUNT ACCESS

Sicherer Zugang

GTradX.
Mitglied werden ↗
Przewijanie do góry

Datenschutzprotokoll

Wir verwenden notwendige Cookies, um die Plattform zu sichern und den Datenverkehr zu analysieren (GA4). Analytik wird nur aktiviert, wenn Sie auf "Initialisieren" klicken. Mehr dazu in unserer Datenschutzerklärung.