Napięcia na Bliskim Wschodzie i konflikty pokroju amerykańsko-irańskiego po raz kolejny obnażają wrażliwość globalnych rynków surowcowych, przypominając, że prawdziwą niezależność gwarantuje wyłącznie silna, rodzima baza surowcowa. Na tym tle wyraźnie rysuje się pragmatyczna polityka Chin, które konsekwentnie stawiają na węgiel jako fundament swojego bezpieczeństwa energetycznego.
W pierwszych sześciu miesiącach 2026 roku Państwo Środka uruchomiło aż 30 GW nowych mocy węglowych (co oznacza wzrost o 43% względem roku poprzedniego), wygaszając w tym samym czasie zaledwie 2,7 GW. Jak wykazują najnowsze dane CREA i GEM, w budowie pozostaje kolejne 25,4 GW, a plany obejmują budowę łącznie 274 GW, co stanowi ponad jedną piątą obecnej floty węglowej kraju.
Mimo dynamicznego rozwoju odnawialnych źródeł energii, chińska sieć przesyłowa zmaga się z wąskimi gardłami, przez co znaczna część zielonej energii pozostaje niewykorzystana. Długoterminowe kontrakty skutecznie rezerwują popyt na elektryczność z węgla, którego produkcja wzrosła w pierwszym półroczu 2026 roku o ok. 3%. Analitycy zwracają jednak uwagę, że potężna rozbudowa infrastruktury węglowej wynika w dużej mierze ze starych zezwoleń i względów politycznych, co grozi strukturalną nadwyżką mocy.
Wydobycie węgla w Chinach w okresie od stycznia do czerwca 2026 r. zamknęło się na poziomie 2,37 mld ton (spadek o 1,7% r/r), przy czym za blisko 70% tej produkcji odpowiadały zaledwie trzy prowincje: Mongolia Wewnętrzna, Shanxi i Shaanxi. Ponieważ węgiel stanowi aż 94% krajowych rezerw paliw kopalnych, Chiny wykorzystują go nie tylko w energetyce, ale także do produkcji chemikaliów oraz syntetycznych substytutów ropy i gazu. Równocześnie w tym samym okresie kraj sprowadził 225,40 mln ton węgla z zagranicy (głównie z Indonezji), traktując surowiec jako kluczowy bufor geopolityczny.
Sytuacja ta wywołała dyskusję w Polsce. Przedstawiciele krajowych związków zawodowych wskazują na kontrast między chińskim pragmatyzmem a unijną polityką klimatyczną. Ich zdaniem rezygnacja z własnych zasobów z powodów ideologicznych w obliczu globalnych zawirowań stanowi poważne zagrożenie dla stabilności i bezpieczeństwa energetycznego kraju.