Moskwa kontynuuje wsparcie energetyczne dla Hawany. Jak potwierdził w czwartek rosyjski minister energii, Siergiej Ciwilow, kolejny tankowiec z ropą naftową przygotowuje się do wypłynięcia na Kubę. Decyzja ta zapadła krótko po tym, jak pierwszy transport dotarł na wyspę na początku tygodnia, co de facto zakończyło trzymiesięczny okres całkowitego odcięcia kraju od dostaw paliw przez Stany Zjednoczone.
Humanitarny wyjątek czy zmiana kursu?
Przez ostatnie miesiące administracja Donalda Trumpa prowadziła politykę „maksymalnej presji”, grożąc cłami i innymi restrykcjami każdemu państwu, które zdecydowałoby się na dostawy paliwa dla komunistycznego rządu. Jednak w poniedziałek Biały Dom wykonał niespodziewany krok wstecz. Rzeczniczka prasowa, Karoline Leavitt, poinformowała, że Straż Przybrzeżna USA zezwoliła rosyjskiej jednostce na dokowanie ze „względów humanitarnych”.
Mimo to Waszyngton ucina spekulacje o trwałym złagodzeniu kursu. Leavitt podkreśliła, że polityka sankcji nie uległa zmianie, a każdy transport będzie rozpatrywany indywidualnie. Obecnie Biały Dom odmawia komentarza w sprawie tego, czy drugi rosyjski statek również otrzyma zgodę na wpłynięcie do portu.
Kuba na krawędzi zapaści
Sytuacja energetyczna na Kubie jest dramatyczna od stycznia, kiedy to USA przejęły kontrolę nad eksportem ropy z Wenezueli – dotychczasowego głównego dostawcy wyspy. Brak paliwa sparaliżował państwo:
- Częste przerwy w dostawach prądu stały się codziennością.
- System opieki zdrowotnej oraz wywóz nieczystości znalazły się na skraju upadku.
- Pierwsza dostawa (ok. 730 tys. baryłek) ma według analityków zapewnić wytchnienie jedynie na kilka tygodni.
Premier Kuby, Manuel Marrero Cruz, publicznie podziękował Rosji za solidarność w obliczu – jak to określił – „amerykańskiej polityki duszenia gospodarki”.
Presja na Meksyk i dyplomacja w Moskwie
Rosja nie jest jedynym krajem pod presją Waszyngtonu. W ubiegłym tygodniu prezydent Trump rozmawiał z prezydent Meksyku, Claudią Sheinbaum, wprost sugerując, by jej rząd wstrzymał się z wysyłaniem paliwa na wyspę. Mimo to Sheinbaum zadeklarowała w poniedziałek, że Meksyk nadal analizuje możliwość wznowienia dostaw.
W tym samym czasie delegacja kubańskich urzędników przebywa w Rosji, gdzie prowadzi rozmowy na temat zacieśnienia relacji dwustronnych i dalszej współpracy energetycznej, która staje się dla Hawany jedyną szansą na uniknięcie całkowitego paraliżu kraju.