Polski koncern Orlen wraz z norweskim partnerem, firmą Equinor, rozpoczęli pozyskiwanie surowców z nowo otwartego złoża Eirin, zlokalizowanego na szelfie norweskim. Inwestycja ta ma dostarczać ponad 250 milionów metrów sześciennych gazu każdego roku. Złoże to leży na Morzu Północnym, w odległości około 250 kilometrów na zachód od miasta Stavanger. Zasoby Eirin szacowane są na 27,6 mln baryłek ekwiwalentu ropy naftowej (boe), z czego 3 mld metrów sześciennych stanowi gaz ziemny. Do spółki Orlen Upstream Norway należy 41,3% udziałów, co przekłada się na blisko 11,5 mln boe i ponad 1,2 mld m3 gazu dla polskiej firmy. Rolę operatora pełni posiadający resztę udziałów Equinor. Zgodnie z harmonogramem przyjętym na początku 2024 roku, odwiert z Eirin połączono z działającą już platformą Gina Krog, w której Orlen również posiada swoje udziały.
Synergia i ekologia
Podpięcie nowego złoża do istniejącej sieci pozwala na znaczną redukcję kosztów oraz przyspieszenie realizacji projektu. Co więcej, krok ten wydłuży żywotność złoża Gina Krog o dodatkowe siedem lat. Ogromnym atutem inwestycji jest jej niska emisyjność. Platforma Gina Krog zasilana jest z lądu energią pochodzącą niemal w 100% z odnawialnych źródeł (głównie hydroelektrowni i farm wiatrowych). Dzięki temu ślad węglowy wydobycia z Eirin to zaledwie 3 kg CO2 na baryłkę, podczas gdy średnia na norweskim szelfie wynosi 6,7 kg, a na świecie aż 16 kg.
Droga do Polski
Wydobyty gaz z obu złóż trafia najpierw do kompleksu Sleipner (gdzie Orlen ma swoje udziały) w celu obróbki handlowej. Następnie surowiec przesyłany jest do duńskiego węzła Nybro, skąd gazociągiem Baltic Pipe płynie bezpośrednio do Polski. Obie firmy dostrzegają potencjał regionu i planują kontynuować w nim prace poszukiwawcze w nadchodzących latach.