Ceny ropy na światowych giełdach notują mieszane nastroje. WTI traci 0,84% (do poziomu 77,94 USD), podczas gdy Brent idzie w górę o 1,13% (osiągając 83,41 USD za baryłkę). W ujęciu całotygodniowym surowiec zanotował jednak wyraźny spadek o około 8 proc., będący reakcją na wcześniejsze nadzieje na dyplomatyczne zbliżenie między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
Spokój rynkowy zakłócają jednak nowe doniesienia z kluczowego szlaku transportowego. Jak wynika z doniesień, irański parlament rozważa projekt ustawy zakazującej wpływania do Cieśniny Ormuz jednostkom z USA i Izraela oraz nakładającej dotkliwe kary finansowe (do 20% wartości ładunku). Sam Teheran dąży do ustanowienia opłat tranzytowych rzędu 5–7%, podczas gdy Oman rozważa stawkę 3%, a Washington całkowicie sprzeciwia się jakimkolwiek opłatom. Eksperci branżowi podkreślają, że realizacja takich planów napotyka potężne bariery w postaci międzynarodowych sankcji oraz skomplikowanych klauzul ubezpieczeniowych.
Tymczasem prezydent Donald Trump przekonuje, że rozmowy z Iranem przebiegają pomyślnie i spodziewa się szybkiego zakończenia konfliktu. Sytuację w regionie dodatkowo komplikują wydarzenia w Jemenie, gdzie w wyniku precyzyjnych ataków dronów i rakiet przeprowadzonych przez rebeliantów Huti na rządowe obozy w prowincjach Marib i Hadramaut zginęło co najmniej 30 żołnierzy, a dziesiątki zostały ranne.