W czwartek rząd Stanów Zjednoczonych oficjalnie zatwierdził nowe stawki celne o charakterze dwucyfrowym, które objęły kilkudziesięciu partnerów handlowych kraju. Działanie to stanowi próbę odbudowy szerokiego systemu opłat, który w lutym został unieważniony przez Sąd Najwyższy.
Wprowadzane należności, wynoszące od 10 do 12,5 procent, są bezpośrednim rezultatem pięciomiesięcznego dochodzenia dotyczącego eliminacji towarów wytwarzanych z wykorzystaniem pracy przymusowej. Nowe przepisy zaczną obowiązywać w momencie wygaśnięcia dotychczasowych, tymczasowych taryf globalnych. Od piątku 17 państw – w tym m.in. Wielka Brytania, Unia Europejska, Kanada, Meksyk i Indonezja – zostanie objętych dziesięcioprocentową stawką, podobnie jak dziesięć innych krajów, które formalnie zobowiązały się do walki z pracą przymusową w ramach umów bilateralnych.
Z kolei 43 inne państwa, w gronie których znalazły się Chiny, Japonia, Korea Południowa oraz Australia, obciążono stawką 12,5 procent. Poziom ten w pełni odzwierciedla wstępne wnioski z czerwcowego raportu śledczego. Przedstawiciele administracji podkreślają, że jest to bezprecedensowe posunięcie w dziedzinie międzynarodowych praw pracowniczych, mające na celu przywrócenie uczciwej konkurencji dla amerykańskich pracowników oraz zachęcenie partnerów handlowych do oczyszczenia globalnego rynku. Kilka państw, takich jak Indie czy Honduras, zdołało obniżyć wymiar celny dzięki wcześniejszemu wprowadzeniu zakazu pracy przymusowej.
Choć nowe rozporządzenie zachowuje dotychczasowe zwolnienia dla wybranych towarów, takich jak kawa czy produkty objęte umową północnoamerykańską z 2020 roku, stworzono również dodatkowe wyjątki dla surowców niedostępnych na rynku amerykańskim, m.in. dla korka z Portugalii czy kamieni szlachetnych. Regulacje oparte na Sekcji 301 Ustawy o handlu z 1974 roku mają za zadanie zastąpić system zlikwidowany przez sąd. Warto zaznaczyć, że nakładane obecnie stawki są w wielu przypadkach niższe niż ubiegłoroczne cła „rewanżowe”, które zostały odrzucone przez wymiar sprawiedliwości. Urząd Przedstawiciela ds. Handlu USA zapowiada kontynuację kolejnych dochodzeń sekcyjnych, m.in. w sprawie nadwyżek produkcyjnych oraz polityki cenowej leków w Niemczech, co w przyszłości może przynieść kolejne restrykcje.