W ramach przygotowań do nadchodzącego sezonu upraw rabi, Indie zagwarantowały sobie import 1,7 mln ton mocznika po cenie 390,25–393,65 USD za tonę. Jest to znaczący spadek kosztów w porównaniu do wcześniejszych tegorocznych przetargów, w których stawki sięgały od niemal 450 USD do ponad 950 USD za tonę.
Przetarg ogłoszony przez państwową spółkę Rashtriya Chemicals and Fertilizers (RCF) spotkał się z ogromnym zainteresowaniem rynku — dostawcy zaoferowali łącznie ponad 5,5 mln ton surowca. Najkorzystniejszą cenowo ofertę złożyła szwajcarska grupa Ameropa.
Główne przyczyny spadku cen:
- Złagodzenie kryzysu energetycznego na Bliskim Wschodzie w porównaniu z wiosennym szczytem niepewności.
- Duża nadpodaż mocznika w Chinach, gdzie zapasy magazynowe wzrosły o 76% rok do roku, a na rynek trafia także wolumen z Iranu.
Dzięki dynamicznemu wzrostowi importu oraz wyższej produkcji krajowej (ponad 7,1 mln ton w II kwartale 2026 r.) sytuacja na rynku mocznika uległa znacznej poprawie. Rząd zdywersyfikował również kierunki dostaw skroplonego gazu ziemnego (LNG) m.in. z USA, Omanu, Norwegii i Kongo, co zmniejszyło zależność od dostaw z Bliskiego Wschodu przechodzących przez Cieśninę Ormuz.
O ile dostępność mocznika na sezony kharif i rabi jest zabezpieczona, o tyle wyzwaniem pozostaje wciąż zaopatrzenie w nawozy wieloskładnikowe (DAP) oraz surowce do ich produkcji, takie jak siarka, kwas fosforowy czy amoniak.