Komisja Europejska przygotowuje grunt pod całkowite przemodelowanie relacji z krajami aspirującymi do unijnego członkostwa. Zgodnie z projektem dokumentu, państwa czekające od lat na akcesję – takie jak Ukraina, Mołdawia czy wybrane kraje Bałkanów Zachodnich – mają otrzymać przedsmak integracji jeszcze przed oficjalnym wejściem do wspólnoty. W ramach tzw. „stopniowej integracji” zyskają one dostęp do unijnego rynku wewnętrznego, programów badawczych oraz zniesienia barier handlowych, co ma wzmocnić łańcuchy dostaw Europy i zmniejszyć jej strategiczne zależności.
Ta nowa strategia, forsowana przez bliskiego współpracownika Ursuli von der Leyen, Alexandre’a Adama, niesie za sobą jednak twarde warunki. Korzyści gospodarcze nie będą bezwarunkowe. Kraje aspirujące do UE muszą bezwzględnie dostosować swoją politykę zagraniczną do unijnego kursu, co w praktyce oznacza solidarne wspieranie sankcji, ścisłą kooperację w dziedzinie kontroli eksportu oraz rygorystyczną ochronę technologii krytycznych (takich jak sztuczna inteligencja, kwantika czy biotechnologia) przed wyciekiem do państw trzecich. Wszelkie próby lawirowania lub dzielenia się wrażliwym know-how z geopolitycznymi rywalami skutkować będą natychmiastowym wstrzymaniem wsparcia.
Projekt dotyka również samej struktury Unii. W obliczu obaw przed powtórzeniem kryzysów wewnętrznych wywoływanych przez państwa członkowskie blokujące unijne decyzje, Bruksela chce wprowadzić mechanizmy ciągłego monitorowania demokracji i praworządności także po akcesji. Ponadto, aby uniknąć paraliżu decyzyjnego w powiększonej Wspólnocie, rozważane jest szersze stosowanie głosowania większościowego w obszarach dotychczas wymagających jednomyślności. Przywódcy państw członkowskich będą debatować nad tymi propozycjami podczas nadchodzącego szczytu w Brukseli, nadając ton temu, co unijni urzędnicy nazywają przełomową jesienią rozszerzenia.



